Okiem Blondynki 8/2020

Twoja wolność kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. To jedna z najlepszych zasad, jakimi możemy kierować się w życiu.

Z początkiem miesiąca lokalne media obiegła informacja, że w Słubicach odbędzie się polsko-niemiecki marsz poparcia LGBT. I zaczęła się jatka. Na facebookowych stronach i grupach pojawiły się ankiety – za czy przeciw? Artykuły na lokalnych portalach informacyjnych, a pod nimi fala obrzydliwego hejtu. Słowa „zbok” i „dewiant” nie były wcale tymi najgorszymi, a pojawiały się nawet, oprócz nienawiści, hasła wzywające do przemocy fizycznej. Czyli groźby karalne.

Kto z tych odważnych nienawidzących uważa się za złego człowieka? Zapewne nikt. Mają swoje rodziny, które kochają. Swoich rodziców, dzieci, przyjaciół, sąsiadów. Ale oby nie byli inni, niż heteroseksualni, bo wtedy trzeba będzie ich wykopać ze znajomych, czy tak? Dla bardziej obrazowego tłumaczenia – statystyki mówią, że około 5% populacji to osoby o orientacji nieheteroseksualnej. Czyli na każde 100 osób które znasz, 5 może identyfikować się z LGBT. Może to być koleżanka, sąsiad, szef, ksiądz, sprzedawczyni w sklepie, w którym kupujesz bułki na śniadanie i która codziennie się do ciebie uśmiecha. Gmina liczy około 20 tysięcy mieszkańców, czyli mniej więcej 1000 to osoby o tej „niepoprawnej” orientacji. Naprawdę myślisz, że ich nie znasz lub, że ich tu nie ma?

Pytam przeciwników tego marszu: czy kiedykolwiek jakakolwiek osoba ze środowiska LGBT ich do czegokolwiek zmuszała? Próbowała narzucić swoją „ideologię”? Obnażała się? Mówiła, żebyś zmienił orientację? Jeśli nie, a zakładam, że w 99% przypadków tak jest, dlaczego odmawiacie im prawa do wyrażania siebie? Do walki o równość, choćby dotyczącą dziedziczenia, wspólnego majątku czy zawarcia formalnego związku partnerskiego uznawanego przez prawo? W czym to przeszkadza?

Na wiosnę 2016 roku grupa Narodowe Słubice również zorganizowała marsz. Przeciwko Unii Europejskiej i imigrantom. W towarzystwie Młodzieży Wszechpolskiej i Piotra Rybaka, antysemity i nacjonalisty, skazanego później za spalenie kukły Żyda na wrocławskim rynku. Wzięli w nim udział w większości młodzi ludzie. Na marginesie – statystycznie rzecz biorąc 5% z nich, jak w każdym środowisku, to osoby nieheteroseksualne.

Na tym polega demokracja – każdy może zabrać głos w ważnej dla niego sprawie i nikt nie może mu tego zabronić. Jesteś nauczycielem i za mało zarabiasz? Możesz wyjść na ulicę. Wycinają drzewa w twoim mieście? Możesz zaprotestować. Nie podoba ci się, że trzeba zdać egzamin na prawo jazdy? Zrób marsz. Hodujesz pszczoły, a łąk jest za mało? Nie siedź w domu, protestuj.

Marsz się odbędzie, bez względu na zdanie jego przeciwników. Mam nadzieję, że ludzie, którzy wezmą w nim udział, nie zostaną narażeni na żadne niebezpieczeństwo.

Art. 32 konstytucji RP: 1. Wszyscy są wobec prawa równi. Wszyscy mają prawo do równego traktowania przez władze publiczne.; 2. Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.