Okiem Blondynki 1/2020

No i stało się, niestety. Temat nieszczęsnej nieruchomości przy ul. 1 Maja, na której znajduje się byłe przedszkole Pinokio nadal rozgrzewa atmosferę w mieście i wywołuje wiele negatywnych emocji. 7 stycznia wieczorem doszło do kolejnego (który to już…) pożaru w budynku

Niestety tym razem nie skończyło się wyłącznie na stratach materialnych. W pogorzelisku strażacy znaleźli ciała dwóch osób. Najprawdopodobniej bezdomnych, którzy szukali schronienia w zimową noc i, aby się ogrzać, rozpalili w środku ogień. Tożsamość ofiar i rzeczywiste przyczyny śmierci zbadają odpowiednie władze.

Wiadomo, że żadne zabezpieczenia nie powstrzymają nikogo przed wejściem do pustostanu. Bezdomni często „gościli” w opuszczonym przedszkolu, co potwierdza zarówno słubicka komenda policji jak i funkcjonariusze straży miejskiej, którzy, zwłaszcza w czasie zimnych pór roku, sprawdzają takie ustronne miejsca. Można jedynie zastanowić się, dlaczego w niemałym powiatowym mieście nie ma miejsca, gdzie bezdomni mogliby w bezpiecznych warunkach spędzić noc. Czy gminy, która ma prawie 100 mln dochodu (dokładnie 97,1 mln w 2018 roku, dane GUS) nie stać na utrzymanie takiego miejsca? Kto powinien poczuć się odpowiedzialny za śmierć tych dwóch osób?

W tej chwili pewne jest jedno. Budynek został przeznaczony do rozbiórki. Jak dowiedzieliśmy się od Błażeja Skazińskiego, kierownika Delegatury Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Gorzowie Wlkp., przedszkole zostało wykreślone z rejestru zabytków na przełomie listopada i grudnia ubiegłego roku. Stało się to na wniosek właściciela, który przedstawił stosowne ekspertyzy dotyczące stanu technicznego budynku. Następnie właściciel wystąpił do Starostwa Powiatowego o zgodę na rozbiórkę i taką, zgodnie z prawem, uzyskał. Jeszcze nie wiadomo, kiedy rozpoczną się prace. Miejmy nadzieję, że do tej pory nic tragicznego się już tam nie wydarzy, choć bezdomni pewnie nadal będą szukać tam schronienia.

O nowym miejscu dla swoich podopiecznych od dawna marzyli członkowie i pracownicy Stowarzyszenia po PROstu. I udało się. Dzięki wsparciu gminy, o czym piszemy na sąsiedniej stronie, niedawno zaczęli korzystać z nowych, obszerniejszych pomieszczeń. To radość zarówno dla terapeutów, jak i dla rodziców dzieci korzystających z pomocy stowarzyszenia, a tych jest wcale niemało. Może być jeszcze więcej, jeśli wesprzecie stowarzyszenie 1% ze swojego podatku. Warto, bo robią naprawdę dobrą robotę. Potrzebne dane znajdziecie na stronie https://stowarzyszeniepoprostu.pl/. A my życzymy dalszych sukcesów w pracy terapeutycznej!