Okiem Blondynki 09/2019

W ubiegłym miesiącu pisałam w tym miejscu o chwytających za serce działaniach Grupy Pomagamy. O tym, jak starają się, aby każdy miał szansę na terapię, rehabilitację, lepsze życie. O tym, że potrafią porwać za sobą mieszkańców, zmobilizować ich do działania, do dzielenia się tym,czym mogą. Nie inaczej było w przypadku Arka Karpowicza. Nagłośniona w mediach i na Facebook’u historia poruszyła nie tylko słubiczan, ale ludzi z wielu stron. Udało się zebrać potrzebną na terapię. Był festyn, koncert i wiele innych działań, dzięki którym Arek na pewno nie czuł, że jest sam w walce z chorobą.

Niestety, w życiu jest inaczej niż w bajkach. Nie wszystkie historie mają pozytywne zakończenie. Kilka dni temu dotarła do nas wiadomość najgorsza z możliwych. Arek przegrał tę nierówną walkę. Składamy szczere kondolencje wszystkim, których ta śmierć dotknęła w jakikolwiek sposób.

Każdy z nas w życiu o coś walczy. Jedni o zdrowie, inni o rozwój gminy, powiatu czy bezpieczeństwo mieszkańców. W tę walkę wpisują się także wieloletnie zabiegi o budowę obwodnicy. Niezadowolenie mieszkańców narasta tym bardziej, że mają poczucie obojętności władz. Czy są szanse, aby coś się wreszcie zmieniło? Piszemy szerzej o ostatnich wydarzeniach na sąsiedniej stronie. Zachęcamy do lektury, jak również do aktywnego włączenia się w tę sprawę. Im nas więcej, tym większe szanse na to, żebyśmy, jako mieszkańcy zostali wysłuchani przez władze, które przecież sami wybieramy.

Niebawem nadarza się kolejna okazja, aby takiego wyboru dokonać. Przed nami wybory parlamentarne 13 października. Ostatni raz wybieraliśmy posłów i senatorów 4 lata temu. Do głosowania było uprawnionych prawie 31 mln osób, a frekwencja pod koniec dnia wyniosła niecałe 39%. Dużo? Nie za wiele. To oznacza, że 61% z nas pozostało w domu. Czyli bez mała 19 milionów Polaków pozwoliło, by inni decydowali za nich. Jak będzie tym razem? W młodej demokracji potrzeba wiele czasu na zmiany i edukację społeczeństwa. Dlaczego udział w wyborach jest ważny?

Po pierwsze – płacisz za nie z własnej kieszeni, w podatkach, i to wcale niemało. W 2015 roku z budżetu wydano na ten cel 111 mln złotych. Na tegoroczne przewidziano kwotę o wiele wyższą – 233 mln. Więc idź na wybory. Członkowie komisji wyborczych są opłacani z Twoich podatków. Idź na wybory. Chcesz nauczyć swoje dzieci odpowiedzialności? Idź na wybory. Podoba ci się to co się dzieje? Idź na wybory. Nie podoba ci się to co się dzieje? Tym bardziej idź na wybory. Myślisz, że poseł z twojego regionu dobrze pracował? Idź na wybory. Chcesz mu dać czerwoną kartkę, bo się nie sprawdził? Idź na wybory. Bez względu na to, po której stronie sceny politycznej plasują się twoje sympatie – oddaj swój głos. Bo każdy głos naprawdę ma znaczenie.