SŁUBICE Zawsze warto pomagać

SŁUBICE Zawsze warto pomagać

Grupa Pomagamy najpierw nieformalna, potem jako stowarzyszenie, a w końcu z utworzoną w 2017 roku Fundacją Grupy Pomagamy to lokalne konie pociągowe działalności charytatywnej. Dla nich nie ma rzeczy niemożliwych.

Najbardziej spektakularną akcją fundacji w ostatnim czasie była zbiórka pieniędzy dla chorego na raka Mateusza Żyłki. W jego imieniu o pomoc do Aleksandry Kołek, szefowej organizacji, zgłosiła się przyjaciółka rodziny Mateusza.

– Reakcja była natychmiastowa, Ola zadzwoniła do mnie tego samego dnia i zapytała, czy wyrażam zgodę na zorganizowanie publicznej zbiórki. Bardzo się ucieszyłem – mówi Mateusz.

Nikt jednak, ani sam zainteresowany, ani organizatorzy akcji, nie spodziewali się tak błyskawicznej reakcji mieszkańców i tak wielkiego ich zaangażowania. Na Facebook’u, w specjalnie utworzonej grupie lawinowo zaczęły pojawiać się aukcje charytatywne.

– Nie mogę w tej chwili określić ile dokładnie udało się zebrać, gdyż część aukcji kończy się dopiero lub skończyła niedawno i nie wszyscy zdążyli jeszcze przelać pieniądze. Mogę tylko powiedzieć, że jest to kwota przewyższająca koszt operacji i dotychczasowego leczenia. Jednak pomimo tego, że Mateusz już czuje się dobrze, wymaga specjalistycznej opieki onkologicznej przez kolejne dwa lata i przez taki czas będzie nadal objęty wsparciem naszej fundacji. W dalszym ciągu będzie mógł także wykorzystać na leczenie dostępne środki pieniężne – mówi Ola Kołek.

Jak zmieniło się życie Mateusza? W pierwszej chwili nie mógł uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę. Że w tak trudnym czasie spotkało go tyle dobra od zupełnie obcych ludzi. W tej chwili jest nadal w trakcie rekonwalescencji, ale bardzo zaangażował się w działalność fundacji. Jak mówi, chce oddać innym część tego, co sam dostał, kiedy było mu bardzo ciężko. Na szczęście choroba nie przekreśliła dostępu do jego wymarzonej drogi zawodowej i, kiedy tylko lekarze pozwolą, chce wrócić do kariery marynarza. Na pewno jednak będzie dalej pomagał ludziom, tak, jak oni pomogli jemu.

Czy nową szansę na pomaganie innym będzie miał 36-letni Krzysiek, który ma za sobą dwa udary? O pomoc do fundacji zwrócili się jego bliscy. Jeszcze niedawno sam był wolontariuszem, a teraz potrzebuje środków na rehabilitację.

Ponieważ fundacja nigdy nie zwalnia tempa, po krótkim czasie podała informację o organizowanym dla Krzyśka charytatywnym turnieju piłkarskim. Impreza już 31 sierpnia, każdy może się włączyć w organizację.

– Rozmawiamy ze wszystkimi, którzy chcą pomóc, nie odtrącamy nikogo. Nie interesują nas podziały polityczne, religijnei inne. Chcemy działać dla ludzi, a nie przeciwko komukolwiek. Wszystkie zebrane w zbiórkach publicznych środki przeznaczamy na pomoc naszym podopiecznym, fundacja nie zatrzymuje dla siebie ani złotówki – mówi Ola Kołek i dodaje na koniec rozmowy – Zawsze warto pomagać.