Okiem Blondynki 08/2019

Lato nadal trwa. Większość z nas albo już odpoczywała, albo właśnie zamierza wykorzystać ciepłe dni na relaks i ładowanie baterii na resztę roku. Czasu do jesieni pozostało niewiele, ale za to wiele jest propozycji imprez na najbliższe dni.

O kilku z nich znajdziecie informacje na dalszych stronach. Są tacy, którzy nad własny odpoczynek przedkładają niejednokrotnie dobro innych. Mam na myśli dziewczyny (i chłopaków, chociaż ich jakby mniej) z Grupy Pomagamy. Niedawno zakończyła się spektakularna akcja pomocy choremu na raka Mateuszowi, a już trwają kolejne. Aktualnie Fundacja zbiera środki na rehabilitację Piotra, który miał udar krwotoczny. Uruchomiona została, podobnie jak w przypadku Mateusza, specjalna strona z licytacjami na Facebook’u, gdzie każdy może kupić lub wystawić na sprzedaż dowolny przedmiot czy usługę. Kilka słów więcej o aktualnych działaniach fundacji znajdziecie tuż obok.

Niewątpliwie twarzami fundacji są Ola Kołek i Marta Szymańska ptak. Zaryzykuję stwierdzenie, że to nasze dwie lokalne „Owsiaczki” w kieckach. Oczywiście nie działają same, ale nie sposób tu wymienić z nazwiska wszystkich, którzy angażują się w działania tej młodej organizacji dobroczynnej. Fantastyczne jest to, że cała ekipa potrafi zmobilizować Słubiczan do działania, do pracy, do dzielenia się tym, czym mogą. Być może funkcjonujące w przestrzeni publicznej powiedzenie, że tu wszyscy są nastawieni na zarabianie kasy jest jednak niesprawiedliwe? Cieszy fakt, że pomoc jest realna, a mieszkańcy widzą i wiedzą, że mogą i są skuteczni.

Jednak tego poczucia skuteczności i sprawczości nie możemy mieć niestety w każdej sprawie. W niektórych raczej odczuwamy bezsilność. Tak jest, jeśli chodzi o obwodnicę.

Każdego tygodnia, a w okresie wakacyjnym szczególnie często, obserwujemy zakorkowane ulice miasta, nieprzejezdne drogi nie tylko prowadzące do granicy, ale również dojazdowe do Słubic. Policji nie widać, bo może sama nie wierzy w skuteczność swoich działań, mieszkańcy narzekają, a władze?

Ostatnio nie słychać o żadnych krokach podejmowanych w tej sprawie. Choć temat był wałkowany od dawna, choć dawno były deklaracje i zapewnienia, że już na pewno obwodnica powstanie, choć mieszkańcy blokowali ulice w proteście przeciwko rozjeżdżającym miasto TIRom – nic się nie zmieniło. W międzyczasie obwodnic doczekało się już Ośno, doczekał się Rzepin, pewnie niedługo doczeka się Krosno Odrzańskie, a w Słubicach, strategicznym i najbardziej obciążonym komunikacyjnie miejscu na całej zachodniej granicy Polski – cisza. Niestety w tej sprawie mieszkańcy sami sobie nie poradzą.

Tak samo bezradna poczuła się część z nich dowiadując się o wycince wszystkich drzew na ulicy Jagiełły. Obszerny materiał znajdziecie na str. 3. Nasuwa się jedno ważne pytanie – nawet jeśli drzewa były chore, słabe i groziły zawaleniem, to ich stan nie był taki od wczoraj, więc czy naprawdę nie można było poczekać do 16 października, kiedy ustawowo można już dokonywać takich operacji po zakończeniu okresu lęgowego?