CYBINKA Nowy burmistrz o swoich planach

marekDobry klimat dla rozwoju

Rozmowa o pomyśle burmistrza na rozwój Cybinki

R.W. Minęły już cztery miesiące urzędowania nowego burmistrza Cybinki. Jakieś wrażenia? Coś Pana zaskoczyło?
M.K. Jestem człowiekiem, który z każdej nowej sytuacji, chociażby była ona niecodzienna, stara się wyciągnąć jakąś lekcję, nabyć nowych doświadczeń. Z każdym dniem coraz trudniej mnie zaskoczyć. Mimo pewnych trudności uważam, że tylko pozytywne myślenie i konstruktywne działanie przyniesie dobre efekty, dlatego konsekwentnie realizuję wyznaczone cele. Z każdym dniem swoim działaniem staram się przekonywać do siebie mieszkańców. Mam nadzieję że z dobrym skutkiem…
R.W. Jaki ma Pan pomysł na Cybinkę, jakie są najważniejsze plany nowego burmistrza?
M.K. Odpowiedzi na to pytanie zawiera mój program wyborczy, który sukcesywnie wprowadzam w życie. Jeśli chodzi o inwestycje to przed nami drugi etap budowy szkoły, wybrano również ofertę na przebudowę drogi w Drzeniowie, planujemy jeszcze remont szkoły w Białkowie.
To zadania największe i najważniejsze, a co za tym idzie najbardziej kosztowne.
W planie mamy jeszcze modernizację kilku dróg. Czynię również starania o remont pierwszego odcinka drogi powiatowej z Białkowa do Mielesznicy. Mam nadzieję, że zostanie ona wyremontowana jeszcze w tym roku, wspólnie z powiatem, przy współudziale finansowym gminy Cybinka. Projekt czeka na akceptację wojewody.
Dobrze byłoby również przygotować kompleksowo tereny inwestycyjne w Cybince, bo do tej pory nie mogliśmy nic konkretnego zaproponować potencjalnym przedsiębiorcom.
Inwestorzy, przedsiębiorcy to nowe miejsca pracy. Zależy mi na poszerzeniu oferty zatrudnienia dla mieszkańców naszej gminy.
R.W. Jakie są największe bolączki tutejszego samorządu, najbardziej palące problemy jego mieszkańców?
M.K. Każdego dnia rozmawiam z mieszkańcami o ich problemach. Po zebraniach wiejskich mam też listę najbardziej potrzebnych zadań do wykonania i najbardziej palących problemów w sołectwach. Takie, które nie wymagają bardzo dużych nakładów finansowych, a poprawiają komfort życia mieszkańców, staram się rozwiązywać na bieżąco. Niekiedy do rozwiązania problemu wystarczy odrobina chęci i dobrej woli, ale są też takie, których nie da się rozwiązać od razu. Mam tu na myśli drogi oraz mieszkania socjalne. W tej kwestii jest sporo zaniedbań i braków, a potrzeby ogromne.
Niestety obok pilnych, bieżących zadań muszę prostować i naprawiać dotychczasowe zaniedbania w sferze inwestycyjnej z lat ubiegłych.
R.W. Jak się układa Pana współpraca z Radą Miejską w Cybince?
M.K. W Radzie Miejskiej jest ośmiu radnych, którzy zasiadają w niej po raz pierwszy, którzy mają swoje programy, cele i wizję samorządu. Na dzień dzisiejszy, nie widzę żadnego problemu we współpracy z radnymi ze wszystkich opcji. Mamy wspólny cel do zrealizowania, a działania nasze ocenią wyborcy. Ze swojej strony deklaruję chęć współpracy z wszystkimi radnymi w celu dobrego zarządzania i współdziałania na rzecz gminy Cybinka.
R.W. Cybinka buduję nową szkołę. Jaki jest stan realizacji tej inwestycji. Kiedy uczniowie zasiądą w nowych klasach?
M.K. Obecnie, po ogłoszeniu przetargu na drugi etap budowy szkoły, jesteśmy w fazie wyboru ofert, które zostały złożone. Niebawem wybierzemy wykonawcę. Ten fragment robót zawiera między innymi wykonanie elewacji, stolarki i ślusarki zewnętrznej, roboty sanitarne zewnętrzne, roboty elektryczne. Tym samym zamkniemy obiekt i następnie przystąpimy do prac wykończeniowych. Zadania te będę chciał zrealizować jak najszybciej, ponieważ widzę jak bardzo potrzebny jest nam ten obiekt. Sam mam dziecko, które niebawem pójdzie do szkoły, tak więc, jak każdemu rodzicowi, mi również zależy na jak najszybszym ukończeniu tej inwestycji.
R.W. Głównym zarzutem Pańskiego konkurenta w wyborach było to, że nie ma Pan doświadczenia i może sobie nie poradzić na stanowisku. Co Pan na to?
M.K. Nikt się burmistrzem nie rodzi. Mam 14-letnie doświadczenie zawodowe, byłem radnym VI kadencji w Radzie Miejskie. Każda nowa praca wymaga poznania, wdrażania i nawiązywania dobrych relacji ze współpracownikami, co staram się czynić.
Nadszedł czas na zmiany, nastąpiło pewnego rodzaju przesilenie, które dało swój upust w wyborach. Wraz z kierownictwem urzędu staramy się stworzyć dobry klimat dla rozwoju naszej gminy, chcemy też aby sołectwa się rozwijały i były równo traktowane.
R.W. Na koniec nie mogę nie spytać. Jedną z pierwszych i chyba bardzo zaskakujących Pańskich decyzji było obniżenie sobie pensji…
M.K. Zdecydowałem, że część mojego wynagrodzenia przeznaczę na stypendia szkolne. Przede mną nikt wcześniej tego nie zrobił.
Dodam, że nie była to decyzja zaskakująca dla moich wyborców i ludzi, którzy znają mnie bliżej. Ja zawsze staram się dotrzymywać danego słowa.
Przy tej okazji nie ominęły mnie oskarżenia o populizm, ale uważam, że dotrzymanie obietnic jest ważniejsze niż opinia kilku ludzi rozczarowanych wynikiem wyborów.
Mam nadzieję, że ludzie zobaczą, że nie jest to działanie pod publiczkę oraz, co chyba jest najważniejsze w tej sprawie, liczę na to, że te stypendia wpłyną na zwiększenie motywacji uczniów naszych szkół do nauki.
R.W. Serdecznie dziękuję za rozmowę.