SŁUBICE Szpital do kontroli

czołoCoraz więcej skarg

Tylko w ostatnich miesiącach lokalne media szeroko informowały o kilku skargach mieszkańców na słubicki szpital, na początku czerwca stała się kolejna tragedia, pacjent, któremu kazano czekać w kolejce, zmarł w domu na zawał serca. Wojewoda i regionalny oddział NFZ zaczęły działać

 

Rodzina zmarłego twierdzi, że pan chory trafił na Szpitalny Oddział Ratunkowy z objawami zawału serca. Wszystko działo się 11 czerwca. Miał bóle w klatce piersiowej, duszności. Kazano mu czekać w kolejce. Po kilku chwilach zrezygnował i pojechał do lekarza rodzinnego. Zmarł w domu. Rodzina przekazała sprawę prokuraturze, ta prowadzi swoje śledztwo w sprawie nieudzielenia pomocy choremu przez pracowników szpitala.

W lutym głośno było o chorej, która także trafiła na SOR. Miała silne bóle głowy i bardzo wysokie ciśnienie. Po niecałej dobie pacjentkę wypuszczono do domu, miała nadzieję, że będzie mogła skorzystać z nowoczesnego tomografu, którym od niedawna chwali się słubicka lecznica. Jak mówi lekarze stwierdzili, że nie ma takiej potrzeby. Po kilku dniach pani Jolanta, w sąsiednim Frankfurcie straciła przytomność i szybko trafiała do tamtejszego szpitala. Tam nikt nie zastanawiał się, czy trzeba zrobić tomografię. Diagnoza: tętniak wewnątrzczaszkowy.

Maj. Młody chłopak trafia do szpitala ze złamanymi palcami u stopy. Jego rodzina twierdzi, że lekarze nie widzieli nawet potrzeby zrobienia zdjęcia. Pomocy młodemu piłkarzowi udziela dopiero szpital w Gorzowie, skończyło się na operacji i drutach łączących połamane kości w stopie.

Na skargi pacjentów i ich rodzin zareagowały organy nadzorujące słubicki szpital. Swoją kontrolę wysłał lubuski oddział Narodowego Funduszu Zdrowia, podobne działania zapowiedziały służby wojewody lubuskiego. NFZ badał działalność Szpitalnego Oddziału Ratunkowego i funkcjonowanie świątecznej i wieczornej opieki w lecznicy. – Po kilku publikacjach prasowych opisujących niepokojące zdarzania w słubickim szpitalu stwierdziliśmy, że konieczne jest wysłanie tam naszej kontroli – mówi z kolei Paweł Siminiak, rzecznik wojewody lubuskiego. Ta kontrola już się zakończyła, w tej chwili trwa opracowywanie wniosków. – Będziemy mieli je gotowe w tym tygodniu. O efektach poinformujemy Narodowy Fundusz Zdrowia – dodaje rzecznik. Jeżeli okazałoby się, że słubicki SOR nie działa prawidłowo NFZ może nałożyć na szpital karę lub nawet rozwiązać z nim kontrakt (red.).