Kolory Daltonisty 10/17

No to znów byliśmy we wszystkich ogólnopolskich telewizjach i gazetach. Tym razem jednak nie za sprawą nagrań rozmów z pseudosamorządowcami, afer kantorowych czy alkoholowych. Ale znów z wymiarem sprawiedliwości w tle.
Sprawę Jerzego Owsiaka opisałem Wam na pierwszej stronie gazety. Cóż mogę dodać? Słów niecenzuralnych, wulgaryzmów nie należy używać w ogóle, a już szczególnie w przestrzeni publicznej. Nie ma co z tym dyskutować. Ale przecież każdemu z nas czasem zdarza się przekląć, powiedzieć parę dosadnych epitetów. Przytrafia się to także osobom publicznym, w tym i politykom. Nie pamiętam jednak, by wobec osób z Wiejskiej, za używanie obraźliwych słów, toczyły się postępowania o wykroczenie. Z innej strony. Policja jest pewnie na każdym koncercie muzycznym. A przecież różni wykonawcy bardzo często rzucają ze sceny mięsem. Czy po każdym takim koncercie komendanci policji zawiadamiają wymiar sprawiedliwości o popełnionym wykroczeniu? Śmiem wątpić. To tylko pokazuje, że w mojej opinii postępowanie wobec szefa Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy mogło być motywowane przesłankami dalekimi od merytorycznych.
Ale cóż. Owsiak po raz kolejny pokazał klasę, wziął wyrok na barki, zapowiedział zapłatę grzywny i obiecał, że będzie się pilnował. Poprosił także byśmy wyjątkowo słuchali teraz wszystkich celebrytów, polityków różnej maści, i reagowali wtedy, gdy oni także będą wypowiadać słowa uznane za obraźliwe. Prawo musi być równe wobec wszystkich.
Ale wizyta szefa WOŚP w Słubicach miała także swój wymiar pozytywny. Dyrygent największej orkiestry na świecie odwiedził nasz szpital, przekazał sprzęty dla oddziału noworodkowego i zapowiedział, że będzie ich więcej. Klasa. Chciałem tylko Wam przypomnieć, że w największym szpitalu w naszym województwie, w Zielonej Górze, na oddziale ratującym życie noworodków, jest 1700 (sic!) sprzętów z serduszkiem orkiestry!
To tylko pokazuje, że Owsiakowi należy dziękować, a nie donosić na niego za parę brzydkich słów wypowiedzianych w emocjach.
Zgromadzenie przed sądem organizowała Słubicka Inicjatywa Demokratyczna, której także jestem członkiem. Naszym celem nie było wywieranie nacisku na niezależny sąd, czy protestowanie przeciwko czemuś. Chcieliśmy wyrazić swoją wdzięczność Owsiakowi i być razem z nim w chwili jego procesu.
Muszę w tym miejscu podziękować tej wielkiej rzeszy ludzi, którzy odpowiedzieli na nasz apel o obecność. Warto podkreślić, że przed naszym sądem pojawili się nie tylko słubiczanie, dojechali ludzie z Gorzowa, Zielonej Góry, spoza województwa. Było mnóstwo transparentów, śpiewaliśmy piosenki, tańczyliśmy, wyrażaliśmy swoje poparcie dla szefa WOŚP. Raz jeszcze, w imieniu organizatorów, składam Wam wielkie wyrazy wdzięczności. Daliśmy radę.
ROBERT WŁODEK