Kolory Daltonisty 08/18

No to kampania wyborcza nam się rozkręciła. Znamy już termin głosowania. Nowych radnych i szefów gmin wybierzemy w niedzielę 21 października.
W Słubicach dalej nie wiemy, czy o reelekcję będzie ubiegał się Tomasz Ciszewicz. Wiemy za to, że lokalna Platforma Obywatelska postawiła na Tomasza Pisarka.
Cieszę się, że Platforma Obywatelska podjęła w końcu decyzję dotyczącą kandydata na burmistrza Słubic. Myślę, że nie była to decyzja łatwa, a lokalne struktury tej partii rozważały różne opcje. Ale dobrze, że dziś mamy jasność. Tomasz Pisarek to z pewnością poważny kandydat, którego – tak osobiście – po prostu lubię.
Ale nie o moje sympatie, czy antypatie tu chodzi.
Wybory burmistrza Słubic to sprawa dla lokalnej społeczności najważniejsza. Zdecydują bowiem o przyszłości naszej gminy, po ośmiu latach marazmu i słabych rządów burmistrza Ciszewicza.
Dlatego bezwzględnie uważam, że potrzebujemy nowego otwarcia. Musimy na nowo wyznaczyć kierunki rozwoju Słubic i miejscowości wchodzących w skład gminy. Burmistrzem powinien więc zostać ktoś, kto nie jest elementem lokalnego establishmentu. Ktoś spoza układu.
I dlatego wybór jest dla mnie oczywisty.
Potrzebujemy mieszanki młodości z doświadczeniem. Potrzebujemy prężnego menadżera, który nie będzie unikał rozmów z mieszkańcami, który otworzy urząd na nowych ludzi, nowe idee i z odwagą wyznaczy nowe kierunki rozwoju. Kogoś kto będzie potrafił mądrze wykorzystać swoje biznesowe doświadczenie do skutecznego zarządzania miastem. Kogoś, kto będzie słuchał ludzi, a nie kolegów tworzących lokalny układ władzy.
Takiej właśnie zmiany potrzebujemy. Dlatego ja będę Was namawiał do wsparcia Mariusza Dubackiego.
Dosyć polityki. Na pierwszej stronie gazety zamieszczam tekst o groźnym pożarze słubickiego Collegium Polonicum. 31 lipca pobiegłem na miejsce zdarzenia niemal od razu. I naprawdę nie wyglądało to dobrze, gołym okiem widać było płomienie nad budynkiem, który jest symbolem naszego miasta.
Każdy kto choć raz był w dużej auli Collegium Polonicum wie doskonale, że ten pożar mógł zakończyć się tragicznie. Dlatego tym większe słowa uznania należą się strażakom za ich heroiczną walkę z żywiołem. Wielkie podziękowania dla wszystkich, którzy brali udział w tej trudnej walce, także dla jednostek z OSP. Budynek udało się uratować, a straty ograniczyć do minimum.
I na koniec jeszcze jedna sprawa. Zawsze w sierpniu cieszę z Wami z kolejnych urodzin gazety, którą teraz czytacie. Dokładnie 13 lat temu wydaliśmy pierwszy numer Pogranicza Lubuskiego. Wiele się zmieniło, ale jedno pozostaje stałe – gazetę robimy dla Was. I mam nadzieję, że tak pozostanie przez jeszcze bardzo wiele lat. Czego sobie osobiście, a przede wszystkim Wam – drodzy czytelnicy – życzę.
ROBERT WŁODEK