WYWIAD Rozmowa z Anną Czekirdą, rektorem Wyższej Szkoły Biznesu w Gorzowie Wlkp.

Dnia: 25-09-2018 | Autor : wdk | Kategoria : Wywiady

Nie boimy się wyzwań!

R.W. Pani Rektor, 1 października wchodzi nowe prawo o szkolnictwie wyższym. W ubiegłym roku rozmawialiśmy o tych planowanych zmianach. Co dziś sądzi Pani o nowych przepisach?

A.Cz. Ostateczny kształt ustawy jest inny niż jej projekt, o którym rozmawialiśmy w ubiegłym roku, ale główne założenia pozostały. Polska nauka musi wspiąć się na wyższy poziom, a kształcenie na studiach musi być nie tylko wysokiej jakości, ale też bardziej powiązane z gospodarką i potrzebami rynku pracy, bardziej praktyczne.
Ustawa dotyczy przede wszystkim uczelni publicznych, akademickich, wobec których stawiane będą wyższe wymagania, szczególnie w dziedzinie prowadzonych badań naukowych, ale i Wyższą Szkołę Biznesu w Gorzowie, jako niepubliczną uczelnię zawodową, czeka bardzo dużo pracy, by dostosować wewnętrzne przepisy do nowych regulacji prawnych. Patrzę jednak z optymizmem na najbliższe lata i na te zmiany, bowiem podnoszenie wymagań w zakresie jakości kształcenia oznacza, że na rynku pracy będą jeszcze lepsi absolwenci. Wyższa Szkoła Biznesu nie obawia się takich wyzwań, bo już dziś nasi studenci są rzetelnie kształceni i wyposażani w praktyczne umiejętności potrzebne w ich obecnej i przyszłej pracy zawodowej.

R.W. Akademicy wciąż mówią o spadającej liczbie studentów. Nie boi się Pani, że może się to odbić na przyszłej kondycji WSB? W końcu to uczelnia niepubliczna, utrzymująca się tylko z czesnego. W naszym województwie jesteście najstarszą uczelnią niepubliczną i już chyba jedną z trzech, które pozostały na lubuskim rynku edukacyjnym.

A.Cz. Rzeczywiście liczba maturzystów maleje i będzie malała jeszcze przez kilka następnych lat. Ale wciąż jest grupa osób, które nie ukończyły studiów z różnych życiowych powodów, a dziś chcą uzupełnić wykształcenie. Ciągłego podnoszenia kwalifikacji wymaga od nich rynek pracy. Są też osoby, które zmieniają swoje plany zawodowe i szukają możliwości nabycia nowych umiejętności. Ale i maturzyści chętnie wybierają naszą uczelnię, ponieważ mamy bliskie powiązania z rynkiem pracy.
W WSB mogą uzyskać wiedzę i umiejętności z dwóch kompatybilnych specjalności w ciągu trzech lat. Zarządzanie produkcją, logistyką cywilną i mundurową, transportem, kadrami, własną firmą, ale też mediacje i psychologia w zarządzaniu – to obszary, w których kształcimy na kierunku Zarządzanie.
Z racji postępu i ciągłych zmian gospodarczych osoby posiadające już wyższe wykształcenie chcą również zdobyć nowe kompetencje, awansować albo zmienić pracę. Dla nich mamy szeroką ofertę ponad 20 specjalności studiów podyplomowych – najciekawszą w regionie. Mam nadzieję, że studentów nam nie zabraknie.

R.W. Cieszę się, że tak odważnie patrzy Pani w przyszłość, ale chyba nie wszystkie uczelnie podzielają Pani optymizm?

A.Cz. To prawda. Ustawa faworyzuje uczelnie duże, silne naukowo uniwersytety. Dla nich przewidziane są zwiększone środki finansowe, które będą uzależnione od kategorii naukowej tych uczelni.
W przypadku WSB główny nacisk kładziony jest na jakość dydaktyki i jak najlepsze przygotowanie studentów do pracy. Jako uczelnia zawodowa nie mamy obowiązku prowadzenia badań. Bardziej zależy nam, by nasi absolwenci potrafili odnaleźć się na rynku pracy, by posiadali z jednej strony twardą wiedzę, ale z drugiej umiejętności miękkie – umieli pracować w grupie, komunikować się i rozwiązywać konflikty oraz konkretne problemy na stanowisku pracy, myśleć konstruktywnie i widzieć powiązania między różnymi zjawiskami gospodarczymi. Wiele proponowanych w nowej ustawie rozwiązań realizujemy od dawna.

R.W. A co nowego czeka polskich studentów w związku ze zmienionymi przepisami?

A.Cz. No właśnie! Tak jak wspomniałam, pojawiają się w ustawie przepisy, które my stosujemy od lat. Np. w umowie między WSB a studentem jest zapis o niezmiennej wysokości opłat do końca okresu studiów, a w regulaminie płatności uwzględnione są wszystkie inne niż czesne opłaty. Tymczasem dopiero nowa ustawa gwarantuje studentom pełen dostęp do informacji o opłatach i niezmienność wszystkich obciążeń finansowych jakie mogą ich czekać.
Dwa ważne zapisy pozostawiono uczelniom jako prawo wyboru a nie nakaz – to możliwość przeprowadzania dodatkowych egzaminów wstępnych, ale tylko z przedmiotów niezdawanych na maturze, a szczególnie sprawdzających uzdolnienia, np. artystyczne, oraz drugi zapis dający prawo do wydłużenia trwania studiów niestacjonarnych.
Duże zmiany natomiast czekają doktorantów, w tym – co pozytywne – doktoranci stacjonarni będą skupieni w nowym szkołach doktorskich i będą otrzymywali stypendia. Tego dotąd nie było. Studenci nadal będą mieli swoich przedstawicieli w senacie uczelni oraz w nowym organie, który powstanie obowiązkowo w uczelniach publicznych – tzw. radzie uczelni. W WSB podobna rada, skupiająca zewnętrznych partnerów z otoczenia gospodarczego i społecznego, funkcjonuje od ośmiu lat jako ciało doradcze rektora.

R.W. Zauważam, że WSB od jakiegoś czasu wchodzi w zupełnie nowe obszary, szuka niezagospodarowanych nisz. Proszę powiedzieć kilka słów o tych nowościach.

A.Cz. Chcemy w jeszcze lepszy sposób odpowiadać na zróżnicowane potrzeby społeczne. Dlatego zainteresowaliśmy się mediacją, czyli pozasądowym i polubownym sposobem rozwiązywania konfliktów.
Najpierw uruchomiliśmy studia podyplomowe z tego obszaru, a następnie utworzyliśmy uczelniane centrum mediacji. Mediacja to instytucja prawna, do której trudno przekonać wszystkie strony – tzn. i osoby czy instytucje będące w sporze, jak i sędziów, którzy powinni kierować zwaśnionych do mediacji.
Wiosną tego roku wygraliśmy konkurs Ministerstwa Sprawiedliwości na utworzenie centrum zajmującego się mediacjami gospodarczymi. Właśnie rusza Lubuskie Centrum Arbitrażu i Mediacji zlokalizowane w WSB, będące wynikiem współpracy WSB z Zachodnią Izbą Przemysłowo-Handlową oraz z Wielkopolską Izbą Przemysłowo-Handlową, która jest liderem projektu.
A druga dziedzina, trochę zapomniana, to wsparcie dla osób niesłyszących i niedosłyszących. Od prawie trzech lat współpracujemy z tłumaczami języka migowego, ucząc osoby słyszące polskiego języka migowego oraz kształcąc tłumaczy języka migowego. Zgodnie z prawem w każdym urzędzie powinna być osoba, która będzie potrafiła porozumieć się z tymi, dla których otaczający świat jest ciszą. Nie chodzi jednak wyłącznie o komunikację, ale także o zrozumienie potrzeb osób o różnych niepełnosprawnościach, w tym osób głuchych. Jak pokazują badania, właśnie te osoby stanowią największą w naszym kraju grupę wykluczonych społecznie.

R.W. Podsumowując naszą rozmowę – jak miewa się najstarsza niepubliczna uczelnia w lubuskiem?

A.Cz. Jesteśmy małą, lokalną uczelnią. Ale właśnie dzięki temu możemy szybko i elastycznie reagować na zmieniające się potrzeby lokalnej społeczności, firm i instytucji.
Oferujemy studia I stopnia, studia podyplomowe, szkolenia z szeroko pojętego obszaru zarządzania, kursy językowe, w tym języka migowego, a do tego przyjazną atmosferę studiowania i indywidualne podejście do każdego klienta. Szeroką ofertą, praktycznym podejściem i otwartością budujemy przewagę WSB na rynku edukacyjnym. Dlatego warto studiować w Wyższej Szkole Biznesu w Gorzowie Wielkopolskim. Zapraszam.

R.W. Dziękuję za rozmowę.