WYWIAD Ruszyła rywalizacja przed wyborami

Dnia: 20-05-2018 | Autor : wdk | Kategoria : Region

Słubiczanie zasługują na więcej!

Rozmowa z Mariuszem Dubackim, przedsiębiorcą, który zapowiedział swój start w wyborach na stanowisko burmistrza Słubic

Red. Jest Pan pierwszą osobą, która zdecydowała się stanąć do rywalizacji o najważniejszy fotel w mieście? Dlaczego chce Pan zostać burmistrzem?

M.D. Każdemu zależy na szybkim rozwoju naszego miasta, na budowie infrastruktury komunalnej, odpowiedniej edukacji dla naszych dzieci, czy rozwiązywaniu innych ważnych problemów mieszkańców. Słubice powinny być nowoczesnym europejskim miastem, wizytówką Polski w Europie, a nie prowincjonalnym miasteczkiem powiatowym. Sądzę, że dzisiejszym władzom brakuje pomysłu na nasze miasto, impulsu do szybkiego rozwoju.
Mam nadzieję, że wspólnie uda nam się to zmienić, że razem wyzwolimy energię tego miasta i wykorzystamy olbrzymi potencjał jego mieszkańców.

Red. Ale Tomasz Ciszewicz powie z pewnością, że miasto się rozwija…

M.D. A powinno rozwijać się zdecydowanie szybciej. Proszę popatrzyć choćby na Kostrzyn…
W mojej ocenie Słubice są miastem nieźle administrowanym, ale niedostatecznie dobrze zarządzanym.
W ostatnich latach kompletnie odpuściliśmy sprawę obwodnicy, a przypadek Kostrzyna nad Odrą czy Krosna Odrzańskiego pokazuje, że można było w tej kwestii zrobić więcej. A to przecież fundamentalna sprawa dla miasta, nie wiem, czy istnieje jakaś ważniejsza…
To właśnie chciałbym zmienić. Należy „wychodzić” w ministerstwach sprawę budowy naszej obwodnicy, a w razie konieczności stanąć u boku mieszkańców podczas protestów. Ostatnie wypowiedzi szefa lubuskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad pokazują w mojej opinii, że w tej najważniejszej dla miasta kwestii można zrobić znacznie więcej. Uważam, że Tomasz Ciszewicz – przepraszam za użycie kolokwializmu – „zawalił” kwestie obwodnicy. Postaram się być bardziej skuteczny.

Red. Co jeszcze będzie Pana odróżniać od dzisiejszych władz miasta?

M.D. Uważam, że wydzierżawianie kolejnych nieruchomości gminnych wokół bazaru, bez konsultacji społecznych, bez zapytania o zdanie bazarowiczów, to olbrzymi błąd władz SOSiR-u, ale przede wszystkim Tomasza Ciszewicza.
Generalnie mamy w Słubicach duży problem z gospodarką nieruchomościami. Dziwna zamiana działek w centrum miasta, wykonanie parkingu na jednej z nich, a następnie wydzierżawienie jej dla prywatnego przedsiębiorcy to po prostu skandal.
Ostatnio miałem przyjemność przeprowadzić długą rozmowę z prezydentem Nowej Soli Wadimem Tyszkiewiczem, od którego dowiedziałem się, że teren całej Nowej Soli obejmuje plan zagospodarowania przestrzennego. Tak właśnie władze samorządowe powinny wpływać na ład przestrzenny.
W Słubicach mamy plan zagospodarowania centrum i poszczególnych osiedli. Większość Słubic to „wolna amerykanka”, po uzyskaniu decyzji o warunkach zabudowy można budować wszystko. Praktycznie to jednoosobowa decyzja burmistrza, co nie jest ani korzystne dla mieszkańców, ani tym bardziej transparentne.
Musimy to zmienić, musimy zaprzestać wydzierżawiania kolejnych fragmentów majątku gminnego wokół SOSIR, doprowadzić do stworzenia planu zagospodarowania przestrzennego Słubic i zakończyć niemal dziesięcioletnie prace nad planem zagospodarowania Kunowic.

Red. Wymienia Pan kolejne wady dzisiejszego burmistrza, ale cztery lata temu stał Pan u jego boku…

M.D. Tomasza Ciszewicza poparłem w ostatnich wyborach, startowałem do Rady Miejskiej z jego komitetu.
Ale dziś uważam, że miasto potrzebuje zmiany. Wpływ na to ma wiele czynników, np. brak rozmów z mieszkańcami, brak konsultacji, czy decyzje, często bardzo niezrozumiałe, podejmowane jednoosobowo.
Chcę być lepszym burmistrzem od Tomasza Ciszewicza, dlatego jesienią poproszę mieszkańców o poparcie.

Red. Chce Pan tworzyć ponadpartyjny komitet wyborczy. Ma Pan poparcie Nowoczesnej i SLD. Czy rozmawia Pan z innymi partiami lub organizacjami o wspólnym starcie w jesiennych wyborach?

M.D. To oczywiste. Rozmawiam i będę dążył do szerokiego ponadpartyjnego porozumienia wszystkich środowisk, które prezentują poszanowanie dla państwa i prawa. Tylko wspólnie możemy doprowadzić do zmiany oblicza naszego miasta.

Red. Program? Część założeń mogliśmy już poznać, kiedy poznamy całość?

M.D. Program jest gotowy od końca kwietnia. W tej chwili postanowiłem przeprowadzić szerokie konsultacje poszczególnych jego punktów. Na mojej stronie na FB mieszkańcy znaleźć mogą ankietę, w której poddaję pod ocenę mój pomysł na miasto.
Po przeprowadzeniu konsultacji i ogłoszeniu daty wyborów przedstawię kompleksowy Program Rozwoju Gminy. Jeśli mieszkańcy będą sobie tego życzyli, znajdzie się w nim basen, obwodnica, będą miejscowe plany zagospodarowania, czy darmowe zajęcia z języków obcych dla naszych uczniów. Na pewno rozwiążemy także problem SOSiR-u i gminnych spółek.
Zachęcam czytelników „Pogranicza” do zapoznania się z ankietą i aktywnego uczestniczenia w tworzeniu przyszłości Słubic.

Red. Ale na dziś… Co jest dla Pana najważniejsze? Czym będzie Pan chciał przekonać mieszkańców?

M.D. Ciężko określić, co w programie jest najważniejsze. Dla jednego będzie to budowa żłobka, dla innego budowa basenu, a dla jeszcze innej osoby obwodnica.
Jest tam w moim przekonaniu wiele istotnych spraw z zakresu polityki społecznej, gospodarki, sportu i edukacji. Wszystko jest równie ważne. Moim programem są Słubice!

Red. Ale rozmowy o basenie nie możemy odpuścić. Czy w Słubicach powstanie basen, gdy zostanie Pan burmistrzem?

M.D. Trzy sprawy. Wszyscy mamy przekonanie, że basen w naszym mieście jest potrzebny. Ja też tak uważam. To po pierwsze.
Ale ja nie jestem populistą. Nie jestem człowiekiem, który powie w kampanii wyborczej: zagłosujcie na Dubackiego, to wybuduję Wam wielki Aqua Park.
Budowa basenu to poważna inwestycja, na dziesięciolecia. Więc wymaga rzeczowej dyskusji, analizy różnych danych. Więc powiem tak. Jestem jak najbardziej za, ale musimy tę inwestycję przeprowadzić z głową. Dlatego zaproponuję mieszkańcom coś, co roboczo możemy nazwać „Mapą Drogową budowy basenu”. Najpierw zorganizujemy profesjonalne i poważne konsultacje społeczne, a później przedstawimy mieszkańcom konkretny harmonogram realizacji tej inwestycji. To po drugie.
I wreszcie sprawa trzecia. Na przełomie sierpnia i września ubiegłego roku Tomasz Ciszewicz wspominał coś o budowie basenu w starej hali gimnastycznej przy ul. Akademickiej. To jakiś absurd. Wykopanie dziury w poradzieckiej sali jest najgorszym z możliwych rozwiązań. Jeśli chcemy mieć basen, to zbudujmy obiekt, z którego będziemy korzystać dziesięciolecia. Nie stać nas na prowizorkę, na bylejakość.

Red. Na koniec zmienię trochę temat. Spotkał się już Pan z René Wilke, nowym nadburmistrzem Frankfurtu nad Odrą. Jak będzie wyglądać współpraca z naszym sąsiadem, gdy będzie Pan kierował gminą Słubice? Czym będzie ona różnić się od obecnej?

M.D. René Wilke zrobił na mnie bardzo dobre wrażenie. Jeśli uda mi się wygrać wybory, to z pewnością nasze spotkania będą bardzo częste. Z przebiegu naszej rozmowy wiem, że położymy nacisk na edukację, infrastrukturę oraz sport.
Aby zrealizować te ambitne plany należy jednak wcześniej wygrać wybory. Przede mną jeszcze długa i ciężka droga.

Red. Porozmawiajmy przez chwilę nie o przyszłości, a o teraźniejszości. Dziś jest Pan przedsiębiorcą, który z sukcesem prowadzi kilka firm. Czym dokładnie się Pan zajmuje?

M.D. Jestem zarządcą nieruchomości, pośrednikiem w obrocie nieruchomościami i ekspertem finansowym.
Ostatnio założyłem spółkę deweloperską, planujemy budowę domów jednorodzinnych w zabudowie bliźniaczej oraz budynku mieszkalnego na „kaczym rynku”, który kupiliśmy od gminy w przetargu.
Moja praca sprawia mi dużo radości i satysfakcji, dała mi też ogromne doświadczenie, które będę mógł – mam nadzieję – już niedługo wykorzystać dla dobra naszego miasta.
Myślę, że nadszedł czas zmian, nowych wyzwań, realizacji nowych celów. Będę ciężko pracował, ze skromnością i pokorą, ale też bardzo konsekwentnie. Nie zabraknie mi siły i determinacji. To mogę już dziś mieszkańcom obiecać.

Red. Serdecznie dziękuję za rozmowę.