SŁUBICE Problemy wiceburmistrza

Dnia: 01-12-2017 | Autor : wdk | Kategoria : Region

Rusza proces Romana S.

Jest akt oskarżenia przeciwko Romanowi S., wiceburmistrzowi Słubic, a wcześniej burmistrzowi Cybinki. Grozi mu do pięciu lat więzienia

Na ławie oskarżonych zasiądzie także Helena R., była dyrektorka Zespołu Szkół w Cybince. Według Gazety Lubuskiej oboje mieli fabrykować dokumenty. Dziś wiemy już, że proces ruszy 14 grudnia.

Co dokładnie zarzuca się Romanowi S.? Renata Hryniewicz z Gazety Lubuskiej, powołując się na informacje z Prokuratury Rejonowej pisze, że były burmistrz Cybinki miał udzielić pomocy dyrektorce Zespołu Szkół w wystawieniu trzech dokumentów poświadczających nieprawdę. – Na tych dokumentach burmistrz postawił pieczęć imienną oraz pieczęć gminy Cybinka, którymi nie miał prawa w tej dacie dysponować – mówi w GL rzecznik Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze.
Roman S. twierdzi, że zdał pieczątki, kiedy przestał być burmistrzem. Z kolei Sebastian Łukaszewicz, sekretarz Cybinki zapewnia: jest pisemne oświadczenie kadrowej, że pieczątki nie zostały oddane.
– Zawiadomienie prokuratury nie dotyczyło kwestii zorganizowania lub nie dziecku nauczania indywidualnego. Dotyczyło ono podejrzenia sfałszowania dokumentów i podpisywania decyzji jako burmistrz Cybinki w okresie kiedy Pan Roman S. funkcji tej już nie pełnił – mówi z kolei Marek Kołodziejczyk, obecny burmistrz Cybinki. – Dodatkowo przypomnę, że zawiadomienie prokuratury w takim przypadku jest obowiązkiem, szczególnie dla funkcjonariusza publicznego. Zaniechanie obowiązku zawiadomienia pociąga za sobą odpowiedzialność karną. Myślę, że dlatego zawiadomienie do prokuratury złożyła również Lubuska Kurator Oświaty – dodaje.
Warto także przypomnieć słowa Tomasza Ciszewicza z kwietnia tego roku. – Jak przyjmowałem Romana S. na stanowisko zastępcy burmistrza, to poinformował mnie o tym, że toczy się sprawa od 2014 roku – mówił burmistrz Słubic w GL. W gazecie możemy jednak przeczytać, że braki w dokumentacji wykryto podczas ustalania arkusza organizacyjnego na rok szkolny 2015/2016, czyli wiosną 2015 roku. Później gmina przeprowadziła kontrolę, a wszystkim zajęła się prokuratura.
O jakiej więc sprawie został poinformowany burmistrz Słubic pod koniec 2014 roku, skoro gmina Cybinka stwierdziła nieprawidłowości i poinformowała o nich organy ścigania dopiero w 2015 roku?
– Jeśli mojemu zastępcy sąd udowodni winę, będzie musiał zrezygnować z funkcji – zapowiada dziś Tomasz Ciszewicz.
ROBERT WŁODEK