SŁUBICE Rewolucja w gminnych spółkach?

Dnia: 01-08-2017 | Autor : wdk | Kategoria : Region

Żółta kartka dla prezesa SOSiR

Dziś już wiemy, że strata gminnej spółki za 2016 rok wyniosła niemal 2,2 miliona złotych. Burmistrz Tomasz Ciszewicz nie udzielił prezesowi Sawickiemu absolutorium, pokazując mu – jak sam mówi – żółtą kartkę

Warto przypomnieć wyniki finansowe tej gminnej spółki z poprzednich lat. Rok 2014 SOSiR zamknął niemal 1,5 milionową stratą, na koniec roku 2015 strata wyniosła prawie 1,4 mln zł. Dziś wiemy, że na koniec ubiegłego roku strata gminnej spółki wyniosła ponad 2,2 mln zł.
W październiku 2016 roku w wywiadzie dla portalu Słubice24 i telewizji HTS Tomasz Ciszewicz mówił stanowczo: „Część historyczna SOSiR na pewno zostanie zabrana SOSiR-owi, powstanie albo jednostka budżetowa, albo powstanie wydział w ramach urzędu miejskiego”. Do dziś żadna część majątku nie została odebrana spółce, nie powstała jednostka budżetowa, nie stworzono też wydziału. SOSiR nadal funkcjonuje w niezmienionej formule. Urosła jedynie strata spółki.
Ale kłopoty ma nie tylko prezes Sawicki. Radni żądają odwołania prezesa PUK-u Ireneusza Woźniaka.
9 maja opublikowane zostały faktury, które powiązana z prezesem Woźniakiem spółka IRMAN wystawiła PUK-owi za sprzedaż dwóch samochodów (na łączną kwotę 56,5 tys. brutto).
Wychodziło na to, że PUK, którego szefem jest Ireneusz Woźniak, kupuje samochody od firmy IRMAN, z którą przez wiele lat ten sam Ireneusz Woźniak był bardzo mocno związany. W ostatnim oświadczeniu majątkowym prezes Woźniak przyznał, że nadal jest udziałowcem firmy IRMAN.
19 czerwca część radnych napisała do burmistrza Ciszewicza wniosek o “natychmiastową dymisję Pana Ireneusza Woźniaka z funkcji Prezesa Zarządu Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych”. Czytamy w nim m.in.: złożone wyjaśnienia nie spotkały się z akceptacją członków komisji, ponieważ zdaniem komisji przedsięwzięcia Prezesa, rażąco naruszają przepisy ustawy z dnia 29.01.2004 Prawo zamówień publicznych, ustawy z dnia 27.08.2009 o finansach publicznych oraz są bardzo odległe od podstawowych zasad etycznych.
Co na to władze gminy? – Sprawę dokładnie zbada zewnętrzna firma audytorska. Jeśli w tym konkretnym przypadku zostanie stwierdzone naruszenie przepisów prawa, prezes zostanie odwołany – zapewnia w artykule zamieszczonym na portalu Słubice24 Beata Bielecka, rzeczniczka prasowa słubickiego urzędu miejskiego.
ROBERT WŁODEK