ROZMOWA Jubileusz Banku Spółdzielczego w Barlinku

Dnia: 26-02-2017 | Autor : wdk | Kategoria : Wywiady

70 lat blisko klientów

O specyfice bankowości spółdzielczej, z Agnieszką Peczkajtis-Opłacińską, dyrektorem krzeszyckiego oddziału Gospodarczego Banku Spółdzielczego w Barlinku, rozmawia Robert Włodek

R.W. Czym różni się bank spółdzielczy od wszystkich, wielkich, komercyjnych banków, które tak mocno promują swoje usługi na polskim rynku?
A.P-O. Najprościej to wytłumaczyć na naszym podejściu do klientów. Bardzo skupiamy się na doradztwie, pomagamy w kwestiach formalnych, w trudnej drodze przejścia przez zawiłe procedury bankowe.
W bankach komercyjnych pracownicy nastawieni są na sprzedaż. Nieważne kto przychodzi, nieważne na co potrzebne są pieniądze, ważne by sprzedać produkt, np. kredyt gotówkowy, dodatkowo otoczony różnymi płatnymi ubezpieczeniami, na życie, albo od utraty pracy. A proszę mi powiedzieć po co klientce, która ma 60 lat ubezpieczenie kredytu od utraty pracy? Ale banki komercyjne mają produkty preferowane, które muszą sprzedać, więc na siłę przekonują klientów do ich zakupu.
My naszych klientów w pierwszej kolejności pytamy na co potrzebują pieniędzy i ile mogą miesięcznie przeznaczyć na spłatę. I do tej potrzeby klienta dostosowujemy ofertę. Ważne jest też to, że w naszych umowach nie ma żadnych gwiazdek, małych druczków. Klienta informujemy zawsze o najważniejszych rzeczach, np. o tym, czy może spłacić kredyt przed czasem, jakie będzie musiał ponieść konsekwencje, jeśli nie spłaci kredytu w terminie. Często prosimy też klientów, by przynieśli ze sobą oferty innych banków, byśmy mogli je rzetelnie porównać. Wiemy, że mieszkańcy potrafią często skorzystać z niekorzystnych propozycji. Staramy się im to tłumaczyć.
Nawet jeśli decyzja kredytowa dla jakiegoś klienta jest niekorzystna, staramy się sami pomagać, negocjować, w niektórych przypadkach przekonywać centralę, że warto ją zmienić i pomóc klientowi, dać mu lepsze warunki.
R.W. Czyli można powiedzieć, że bank spółdzielczy jest bliżej ludzi…
A.P-O. Tak. Mamy oczywiście swoje procedury i regulaminy. Ale staramy się wszystko dopasować do klienta, pomóc mu w przejściu przez formalności, nie naciągać go, a doradzać. Zależny nam bardzo na tym, by klient był zadowolony z naszych usług, bo wtedy mamy pewność, że poleci nas swoim znajomym, rodzinie. To najlepszy i najskuteczniejszy sposób promocji naszych usług.
Poza tym warto zauważyć, że jesteśmy nawet w najmniejszej gminie, choćby takiej jak Krzeszyce. I to od dziesiątków lat. Mieszkańcy są przyzwyczajeni do nas, wiedzą, że zawsze mogą przyjść i poradzić się. Nie łączymy się z innymi bankami, nie mamy fuzji, nie ma zmian właścicielskich, tak często obserwowanych na rynku banków komercyjnych. Nie zmieniamy pracowników. W naszym banku jest pani, która pracuje tu ponad 30 lat. To wszystko powoduje, że jesteśmy dla mieszkańców wiarygodną, sprawdzoną instytucją. Obsługujemy kilka pokoleń mieszkańców.
R.W. Bank spółdzielczy oferuje pełny zakres usług. A dokładniej?
A.P-O. Łatwiej byłoby mi powiedzieć o tym, czego bank spółdzielczy nie oferuje. Mamy wszystkie rodzaje kredytów: dla firm, dla rolników, dla osób fizycznych. Gotówkowe, mieszkaniowe, inwestycyjne, przeróżne. Nie mamy kredytu we frankach, ale obserwując dzisiejszą sytuację, to chyba dobrze.
Mamy platformę walutową, bankowość internetową, fundusze inwestycyjne, ubezpieczenia… Nie oferujemy za to opcji walutowych.
Podsumowując zakres usług i produktów jest bardzo szeroki, niczym nie odstępujemy od konkurencji. Mamy produkty dla osób młodych, dla osób starszych, dla rolników, czy kredyty preferencyjne.
Mamy też dużo firm, także np. z Gorzowa. Ale staramy się nie sięgać dalej. Bo proszę pamiętać, że często odwiedzamy naszych klientów biznesowych, przywozimy im dokumenty. Współpracujemy z takimi klientami, których widujemy kilka razy w roku, a którzy w banku byli chyba tylko w momencie podpisania umowy…
Kiedyś doradca siedział w banku i czekał na klienta. Teraz jest inaczej. Klient zawiera z nami umowę, ma pełną bankowość internetową, więc na co dzień wszystkich czynności, przelewów, dokonuje za pomocą Internetu, albo telefonu, a doradca ma ten kontakt sam podtrzymać, czasem pomóc w dostarczeniu dokumentów, doradzić. I my często robimy to w siedzibie klienta.
R.W. Czy ceny tych usług są porównywalne do tych, które oferują klientom inne banki?
A.P-O. Ceny są jak najbardziej porównywalne, nawet powiedziałabym, że są niższe. Bo jak mówimy klientowi, że konto jest za darmo, to ono naprawdę jest darmowe. Nie ma tu żadnych warunków dodatkowych, gwiazdek, czy małych druczków. Na przykład dla nowych przedsiębiorców, tych którzy dopiero założyli swój biznes, mamy zupełnie darmowe konto, bez względu na obrót, wpływy…
Jeżeli sprzedajemy kredyt, to warunki określamy bezpośrednio do tego kredytu. Nie mówimy klientowi – dostanie pan taki kredyt, z taką prowizją, ale pod warunkiem, że weźmie pan dodatkowo kartę kredytową, kartę płatniczą, bankowość internetową i zaciągnie jeszcze jakąś ekspres pożyczkę przynajmniej raz w roku. U nas czegoś takiego nie ma.
R.W. Banki spółdzielcze to jednak nie tylko usługi finansowe dla klientów. Angażujecie się Państwo w życie społeczne nawet najmniejszych samorządów. Jakieś przykłady?
A.P-O. Wspieramy lokalne inicjatywy w każdym roku. Średnio wydajemy na to kilkanaście tysięcy złotych rocznie. Dla przykładu – od ponad 20 lat wspieramy Krzeszycką Jesień, od bardzo wielu lat pomagamy także dziecięcym klubom sportowym. Zresztą uczestniczymy także w różnych akcjach dla najmłodszych, wspomagamy rzeczowo organizację dnia dziecka.
Mamy taką zasadę, że wspieramy swoich klientów. Na pomoc mogą liczyć na pewno organizacje, które mają u nas konto, które z nami współpracują.
R.W. GBS Bank obchodzi w tym roku swój jubileusz. To już 70 lat pracy w lokalnej społeczności. Czy mieszkańcy w związku z tą rocznicą mogą oczekiwać jakiś atrakcji, promocji?
A.P-O. 70 urodziny obchodzi nie tylko Gospodarczy Bank Spółdzielczy w Barlinku, ale także nasz oddział w Krzeszycach. Mieszkańcom mogę obiecać wiele niespodzianek w związku z jubileuszem, ale o głównej imprezie nie mogę powiedzieć, bo póki co, to tajemnica. Zdradzę tylko, że będzie to jedna, duża impreza, w czerwcu.
R.W. Gdzie w okolicy Bank Spółdzielczy w Barlinku na swoje odziały?
A.P-O. Łącznie oddziałów jest 13. Te najbliższe są w Słońsku, Krzeszycach, Kostrzynie, Bogdańcu, Witnicy i w Gorzowie. Warto może dodać, że godziny ich otwarcia są dostosowane do potrzeb klientów. To też jest coś, co nas wyróżnia. Wszystkich mieszkańców serdecznie zapraszamy.
R.W. Serdecznie dziękuję za rozmowę.